To było spotkanie, które miało wszystko, czego można
oczekiwać od prawdziwych derbów: emocje, bramki, walkę do ostatnich minut i gorąca atmosfera!
Zamczysko Odrzykoń w końcu odegrało się na GMKS-ie Strzelec
Frysztak za ubiegłoroczną bolesną porażkę 1:5 na własnym boisku. Goście
przyjechali do Frysztaka się zrewanżować i pokazali, że potrafią wyciągać wnioski z
wcześniejszych spotkań. Co więcej, przełamali się po remisie 1:1 w
wielkosobotnich derbach w ubiegłej rundzie.
Pierwsza połowa należała zdecydowanie do przyjezdnych.
Zamczysko schodziło do szatni z imponującym prowadzeniem 3:0, stawiając
gospodarzy w bardzo trudnym położeniu. Zawodnicy Strzelca Frysztak pod wodzą
nowego tymczasowego szkoleniowca Kacpra Sokołowskiego zaczęli po przerwie „gryźć
trawę” i ruszyli do odrabiania strat doprowadzając
do niezwykle emocjonującej końcówki. Ostatecznie Zamczysko zwyciężyło 3:2, choć
niewiele brakowało, by spotkanie zakończyło się podziałem punktów, gdyż w
ostatnich minutach Strzelec miał bowiem doskonałą okazję do wyrównania, ale nie
wykorzystał rzutu karnego!
Piękna, jesienna aura sprzyjała piłkarskiemu widowisku, a na
trybunach nie zabrakło kibiców zarówno z Odrzykonia, jak i sympatyków „Strzelca”
. Głośny doping z dodatkowo podgrzewał atmosferę i pokazał, jak wiele znaczą te
spotkania dla lokalnych społeczności.
GMKS Strzelec Frysztak 2:3 Zamczysko Odrzykoń



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarze mogą dodawać tylko osoby zalogowane. Zapraszamy do korzystania z kont: Google (poczta Gmail) lub loginów z OpenID, LiveJurnal, WordPress, TypePad i AIM